SZANTY

Piosenka I - Ballada o Jakubie
Piosenka II - Blue Nose
Piosenka III - Bossanowa bosmanowa
Piosenka IV - Cyklady
Piosenka V - Grytviken
Piosenka VI - Morskie pogody
Piosenka VII - Umbriaga
Piosenka VIII - Zapach lądu
Piosenka IX - Anioły, żywioły
Piosenka X - Fregata z Packet Line
Piosenka XI - Plaża w Point Noire
Piosenka XII - Na szlakach smukłych kliprów
Piosenka XIII - Lovlands Low
Piosenka XIV - Kongo river
Piosenka XV - Najdroższy śledź
Piosenka XVI - Nieczułe morze
Piosenka XVII - Napijmy się rumu
Piosenka XVIII - Niedaleko mojego domu
Piosenka XIX - Jedna miła pani
Piosenka XX - Cztery piwka
Piosenka XXI - Dziesięć w skali Beaufortha
Piosenka XXII - Port
Piosenka XXIII - Pożegnanie Liverpoolu
Piosenka XXIV - Przechyły




SZANTY

Piosenka I

BALLADA O JAKUBIE sł. W.Aleksandrowski, mel. R.Brymera

1. W miasteczku, gdzie domy mają dachy spadziste, | G D
Czas wolno przez małe okienka ciekł, | C D G
Mieszkał Jakub - jak mówią - spokojne chłopisko | G D
Niedaleko szumiał morza brzeg. | C D G

Aż kiedyś po nocy nieprzespanej do rana
Wziął Jakub węzełek, zamknął drzwi.
Ślady po nim na brzegu długa fala zalała,
Teraz wiatrem tkane jego dni.

Ref.: Pokład pod stopą trzeszczy, | C G
Maszty połamie sztorm. | D G
Po co się włóczysz po świecie, | C G
Skoro masz własny dom? | D G

2. Są porty, co mają kolorowe ulice,
Na których wesoły, tłumny gwar.
Chodził Jakub samotnie, dziwiło go wszystko,
Zamiast drzew tam kwitły gaje palm.

Gdy statek odpływał, to się zmieniał krajobraz,
Za rufą leciały stada mew.
Próżno Jakub przy burcie na falochron spoglądał,
Aż nie zniknął mu z oczu pusty brzeg.

3. Posiwiał już Jakub, zieleń oczu zszarzała,
Łaskawie go witał każdy port.
Ale dalej na morze tęsknota go gnała,
Nie pamiętał, gdzie ma własny dom.

Na pewno gdzieś jeszcze pływa Jakub po morzach,
Zardzewiał w kieszeni jego klucz.
Pewnie drogi do domu odnaleźć nie może,
Zabrał mu ją marynarski trud.

ref...

Powrót na początek strony



Piosenka II

"BLUE NOSE" sł. A.Peszkowska, mel. "Blue Nose", Packet

1. W słoneczny, wietrzny dzień, | e
W mym mieście Lunenburg, | D G H7
W dwudziestym pierwszym roku zrodził się. | e a
Miał piękny ostry dziób, | D7 G
Solidny, mocny tors, | H7 e
A ochrzczono go po prostu: "Blue Nose". | a7 H7 e

Ref.: "Blue Nose", dzielne imię twe! | C D G e
Zna cię morze i ocean zna! | C D G H7
"Blue Nose", północnych szlaków król! | C D G e
Sława twoja w ślad za tobą szła! | a H7 e

2. Tysiące przebył mil
W dwadzieścia długich lat
Ten szkuner z oceanem za pan brat.
Miał zawsze dosyć sił,
Lecz jednak rafy cios
Powalił go i zginął tak "Blue Nose".

Ref.: "Blue Nose", dzielne imię twe
Znało morze i ocean znał!
"Blue Nose" zasnął wiecznym snem
Wśród zdradliwych karaibskich skał!

3. Lecz, by w legendzie tej
Zachować żywą treść,
To, gdy z pochylni kiedyś szkuner zszedł,
Zaszemrał gapiów tłum -
Usłyszeli wiatru głos:
- Popatrzcie, to po prostu "Blue Nose"!

Ref.: "Blue Nose", znów poniesiesz nas!
Zna cię morze i ocean zna!
"Blue Nose", będziesz królem znów!
Dobry wiatr twym żaglom życie da!

Powrót na początek strony



Piosenka III

BOSMANOWA BOSSANOWA sł.J.Chmielewski muz.A.Korycki

Już światła milkną i cichną, | cis7 fis7
Latarnia żegna mdłym blaskiem. | A7+ Gis7 cis
Księżyc nad wody toń już wypłynął | fis7
Księżyc nad wody toń już wypłynął | cis7
I nocną znów objął wachtę. | Dis7 Gis7 H7

Ref. Brzmi cichutko bossanowa, | E A
Bossanowa bosmanowa, | E A
Gdy z fajeczki siwy dym | fis7 H7
Tańczy w bossanowy rytm. | E H7/9
Nawet w żagle dmucha wiatr, | E A
Jakby bossanowę grał, | E A
Gdy żeglarze w kojach śpią, | fis7 H7
Sny o lądach im się śnią. | E Gis7

Pan Bosman wszystkie zna morza,
Przepłynął szlaki najdalsze.
Nocna znów zabrzmi dziś bossanowa,
A bosman czuwa uparcie.

Dziś z fajką przysiadł znużony,
W odległe czasy spogląda.
Chciałby wspomnienia swoje dogonić,
Gdy wiatr usypia na lądach.

Powrót na początek strony



Piosenka IV

CYKLADY sł. i muz. A.Korycki

Ateny drżały już oddechem ulic rozpalonych, | G C D C G D G
Gorącem słońca tysiącletnich wacht, | a C D (D) G (D)
Gdy zapatrzony w srebro masztów wiosną otulonych | G C D C G D G
Z Marina Kalamaki nasz wypływał jacht. | a C D (D) G (D)
I kiedy dziób z pucharu morza pijąc pierwszą falę
W jej smaku wyczuł, że rejs nie jest snem,
Wznieśliśmy szkła i każdy dbał, by w tym radości szkwale
Niejeden raz kielichy mogły błysnąć dnem.

Ref: Śpią na Cykladach zatoczki wśród skał. | G C<
Gdybyś obudzić je chciał | G E7,
Niech rybaka łuską lśniąca łódź | a7 D7 G
Gdzieś pośród głazów, co wrogiem twych burt, | G C
Wskaże bezpieczny ci nurt. | G E7
W jej kilwater jacht bez trwogi rzuć. | a7 D7 G
Tuż pod urwiska kamiennym zboczem Kotwica sięgnie dna, | a7 D7 G D G
Kryjąc się w barwnym tle podwodnych szat. | a7 D7 G (D)
Znam na Cykladach zatoczkę wśród skał, | G C
Wiatr na buzuki w niej grał, | G E7
A dokoła świat antyczny trwał. | a7 D7 G

W zacisznych portach małe knajpki gości wciąż spragnione
Schodziły do nas aż na plaży piach,
Kusiły swoich wdzięków wonią wielce ucieszone,
Gdy keją z gitarami pod ich szliśmy dach.
Z południa powiał ciepły wiatr i wracać wypadało,
Już zmierzchu kres nad morzem chylił skroń.
Za nami mrowie greckich wysp w zarysie chmur topniało,
Wezwaniem takielunku podążyła dłoń.

Powrót na początek strony



Piosenka V

GRYTVIKEN sł./mel. J.Porębski

1. Twarde miał serce stary Larsen, | a E7
Bystre spojrzenie, pewną dłoń. | d E7 a
Wściekła robota dzień i noc, | A7 d G7
Holują wielorybi kloc | C a
Poprzez zatoki modrą toń. | H7 E7 a A7

Ref.: Nie ma już wielorybich stad, | d G7 C A7
Gryzie rdza harpunu ostrą pikę. | d G7 C A7
Nie ma już ludzi z tamtych lat, | d f a
Dziewiczy wrócił czas w Grytviken. | F E7 a

2. Zakaszlał krwawo stary waleń,
Dosięgła go harpunu stal.
Spłynęły tony mięsa krwią,
Dziś białe żebra w piachu tkwią
I w piasek wsiąkł historii szmat.

3. Stary kitoboj stoi w porcie,
Pełni ostatnią ze swych wacht.
Już nie wypłynie stary wrak
Na wielorybich ścieżek szlak
Zaryty dziobem w plaży piach.

Powrót na początek strony



Piosenka VI

MORSKIE POGODY (DWIE POGODY)

(a G d E)
Są pogody morskiej dwa rodzaje | a
Obie dobrze marynarze znają | d
Ważne bowiem są pogody obie | G a
Lecz ważniejsza ta, którą mam w sobie | a E

Ważna jest tylko ta pogoda, którą w sercu będę miał | a E
Ważna jest tylko ta pogoda choć za burtą huczy szkwał | a d E
Co mi tam rozszalałe morze | a A
Co mi tam ostre zręby skał | d G C E
Ważna jest tylko ta pogoda, którą w sercu będę miał. | a d E a

Gdy od Ciebie listu nie mam dłużej
Wtedy w życiu bardzo mi się dłuży
Miła napisz choć karteczke małą
Żeby w sercu słońce znów jaśniało.

Gdy załoga wachtę co dzień trzyma
Wtedy burzą sztormem straszy zima
Choć o burtę fala łeb rozbija
Nie da rady obroni nas przyjaźń.

Powrót na początek strony



Piosenka VII

„Umbriaga” (Ryczące Dwudziestki)(sł./mel. W.Zamojski)

1. Kiedy jacht nie wraca znów i w główkach portu ciągle go brak, | a7 D7 H7 e
Przejmujesz się i serce Ci drży, a może już pozostanie tak? | a7 C H7

Ref.: A „Umbriaga” wciąż gna, silnych wiatrów nie boi się, | e a7
Szuflady wali raz po raz, bo przebrany ma bras. | D G H7
Więc nie przejmuj się, oni wrócą tu, | e a7
Bo oprócz wiatrów i burz muszą być, i już. | D7 G H7

2. Ty jesteś wróżką mą, o której myślę przez cały czas,
I chociaż żużel jest, piękna pogoda trwa,
Twą piękną postać i twarz przed oczyma mam.

ref...

Powrót na początek strony



Piosenka VIII

ZAPACH LĄDU sł. S.Klupś, mel.trad., Mechanicy Shanty

1. Mój ojciec rybakiem był przez tyle długich lat. | D G D
Nim słońce rozproszyło mrok, na łodzi ruszał w świat. | D e A7
Jego światem było morze, które kochał póki żył. | G D A
Dziś na połów starą łajbą pływa jego syn. | G D A D

Ref.: Trawą i kwiatami zawsze pachnie ląd,
Kiedy łodzie pełne tłustych ryb obierają kurs na dom.
Tam stęsknione nasze serca uspokoją bicie swe,
Zanim pożegnania łzy wypełnią oczy twe.

2. Gdy z portu wypływa łódź, na wodzie kreśląc ślad,
Przygody duch porywa mnie, kołysze w żaglach wiatr.
Błąkam się w nieznanych krajach, gdzie fantazja wiedzie mnie,
Zimne krople słonej fali odpędzają sen.

3. Przed dziobem już widać brzeg, mój dom, otwarte drzwi.
Tam w progu ktoś powita mnie, co myśli o mnie dziś.
Kiedyś, kiedy będę stary, syn popłynie łajbą mą.
Tu na niego będzie czekał nasz stęskniony dom.

Powrót na początek strony



Piosenka IX

ANIOŁY, ŻYWIOŁY

Wpadł diabeł na wodę, zamącił pogodę, d C g C
Ogonem wiatry zakotłował, d C d A
Rozbujał fale i mąci dalej, a C A g
Jezioro w grzywy pofalował. F C d A
Anioły, żywioły, diabły i co tam jeszcze, d F g C
Żagiel co niebo rysuje. d F g A
Dokoła wiatr woła, chmury brzemienne deszczem. d F g C
A ja uparcie żegluje. d C d A
Aż anioł zszedł nagle, za skrzydła miał żagle,
Na ciemną wodę białość spadła.
Osiodłał łodzie i wbrew pogodzie
Zaczął ujeżdżać nimi diabła.
Anioły, żywioły ...
I tak się mocują, do dzisiaj wojują,
I tak już trwa tysiące lat.
Trochę diabelski, trochę anielski,
Taki zwyczajny żeglarski świat.
Anioły, żywioły ...

Powrót na początek strony



Piosenka X

FREGATA Z PACKET LINE sł. A.Peszkowska>mel. "A Packet from The Dogger Bank", Packet


1. Dla niej, czy sztorm na Dogger Bank, a
Czy śnieg, czy gęsta mgła, G
To wszystko nic, bo ona wciąż e G
Swym kursem, morzem gna. C E
Gdy żagle prężą się u rej, a C
Pochyla maszty swe F G a
I dumna tak, i szybka tak, a
Ocean dziobem tnie. E a (E)

Ref.: Więc... Hej-a!... Dalej!... a
Fregato z Packet Line! G
Tyś wiecznie w drodze i stale tam, G e
Na wodach Dogger Bank. C E
Twe białe skrzydła niosą Cię, a C
Czy z wiatrem, czy pod wiatr, F G a
A oceanu fale też a
Kłaniają Ci się w pas. E a

2. A Stary nasz tak kocha ją,
Jak dziewkę pieścić chce,
Lecz z nas wyciska siódmy pot,
Pilnuje stale, łaja i klnie.
Bo liczy się dla niego
Jej pocztą wypchany brzuch,
Więc ciągle tkwi nad karkiem nam
I tyrać trzeba za dwóch!

3. Na pysk już padł niejeden z nas,
Powiedział sobie, że
Z tym fachem skończyć przyszedł czas,
Bo każdy pożyć chce.
Spokojnie można krowy wszak
Wśród pól hodować znów...
Przed statkiem jednak z Packet Line
Zdejmiemy czapki z głów!

Ref.: Więc ciągnij dalej
Fregato z Packet Line!
Tyś wiecznie w drodze i stale tam,
Na wodach Dogger Bank!
Twe białe skrzydła niosą Cię,
Czy z wiatrem, czy pod wiatr,
A oceanu fale też
Kłaniają Ci się w pas.

Powrót na początek strony



Piosenka XI

PLAŻA W POINT NOIRE Słowa i muzyka: Waldemar Bocianowski


1. Usta wypełnił strumień śmiechu | d G7
Wzięty gdzieś z plaży w Point Noire. | C C7+ C7 a7
Dni przemijały bez pośpiechu | d G7
I tylko upał ciągle trwał. | C F G7

I tylko z nieba lejący się żar, | C e7 F G
Usta zamarłe w uśmiechu. | C e7 B A7
I tylko plaży, tej plaży mi żal - | d G C A7
Została za rufą w Point Noire. | d G C

2. Tam egzotyczne muszle zbierałem,
Które śpiewają dzisiaj mi.
W przyboju z piany się kąpałem,
Już przeminęły tamte dni.

Dziś tylko z nieba lejący się żar,
Usta zamarłe w uśmiechu.
I tylko plaży, tej plaży mi żal -
Została za rufą w Point Noire.

Powrót na początek strony



Piosenka XII

Na szlakach smukłych kliprów (sł./mel. W.Bocianowski)

1. Na szlakach smukłych kliprów porywisty wieje wiatr, G
Ocean niespokojny błękitną marszczy twarz. a C a D
Ktoś zabrał mu łabędzie, cumami związał je, G
W kamienne klatki portów wciąż pozdrowienia śle. a C a D

Ref.: Powrócą klipry na swój stary, zapomniany szlak, G H7 e E
By bielą żagli nawoływać wszystkich nas. a F D
Zagwiżdże znów beztrosko w wantach niecierpliwy wiatr, G H7 e E
Ocean parsknie nam radośnie pianą w twarz. a F D

2. Drewniany pokład nagle zagrzmi tupotem nóg,
Zakwitną białe żagle na wszystkich morzach znów.
Znów się ocean droczy i groźne szkwały śle,
Mgła wciska się nam w oczy. Przepiękny miałeś sen.

Powrót na początek strony



Piosenka XIII

Lowlands Low (Smugglers)(sł. M. Siurawski, mel. trad.)

1. Wszystko gotowe, już fały ręce trą, D D7
Ładunek na dole dobry mamy. G A7
Dzielne chłopaki już na handszpaki prą, D D7
Płyniemy, hen, do Lowlands Low. G A D D7

Ref.: Do Lowlands Low, do Lowlands Low, G D A D
Płyńmy, hen, do Lowlands Low! G A7 D D7

2. Bosman i Stary już na pogodę klną,
Lecz my się burzy nie boimy.
Czy wiatry dobre, czy w pogodę złą,
Płyniemy, hen, do Lowlands Low.

3. Brzegi znajome po nocach mi się śnią,
Cholera z tym morzem! - Chcę do domu!
Morze nie pomoże, bo tęsknotę złą
Ukoję tylko w Lowlands Low.

4. Kiedy Ci smutno i oko zajdzie mgłą,
I czujesz się jak patyk od kaszanki,
Zapakuj worek i uciekaj stąd,
Płyń z nami, hen, do Lowlands Low.

5. Wszystko gotowe, już fały ręce trą,
Ładunek na dole dobry mamy.
Cumy rzucone, odpływamy stąd,
Płyniemy, hen, do Lowlands Low.

ref...


Powrót na początek strony



Piosenka XIV

Kongo River (Zejman & Garkumpel)
(sł. M.Siurawski, J.Sikorski, mel. „Kongo River”)


1. Czy byłeś kiedyś tam nad Kongo River? D G
- Razem, hoo! e D G
Tam febra niezłe zbiera żniwo. D A7 D G
- Razem weźmy go, hoo! D A7 D

Ref.: Brać się chłopcy, brać, a żywo! D G
- Razem, hoo! e D G
Cholerne brzegi Kongo River! D A7 D G
- Razem weźmy go, hoo! D A7 D

2. Jankeski okręt w rzekę wpłynął,
Tam błyszczą reje barwą żywą.
3. Skąd wiesz, że okręt to jankeski?
Zbroczone krwią pokładu deski.
4. Ach, Kongo River, a potem Chiny,
W kabinach same sukinsyny.
5. Ach, powiedz, kto tam jest kapitanem?
John Mokra Śliwa - stary palant.
6. A kto tam jest pierwszym oficerem?
Sam Tander Jim, cwana cholera.
7. A kogo tam mają za drugiego?
Sarapę - Johna Piekielnego.
8. A bosman - czarnuch zapleśniały,
Jack z Frisco liże mu sandały.
9. Kuk lubi z chłopcem pobaraszkować
I nie ma czasu by gotować.
10. Jak myślisz, co mają na śniadanie?
Tę wodę, co miał kuk w kolanie.
11. Jak myślisz, co na obiad zjedzą?
Z handszpaka stek polany zęzą.
12. Nie zgadniesz, jaki tam jest ładunek -
Z plugawych tawern sto dziewczynek.


Powrót na początek strony



Piosenka XV

NAJDROŻSZY ŚLEDŹ sł./mel. J.Porębski

0. Hej ho! Hej ha! Ciągnij raz i ciągnij dwa! | CG7 (x4)

1. Wyszliśmy o trzeciej rano, ciężko było wstać, | CG7 (x4)
A north-westowa szóstka jeszcze nie przestała wiać. | C G7 C F C G7 C G7
Przysypane piaskiem oczy i o suchym pysku, | CG7 (x4)
Słoneczko jeszcze spało, gdy ciągnęliśmy po klapowisku i... | C G7 C F C G7 C E

Ref.: Wali w górę, wali w dół, | a E a E
Kuter - pingpongowy stół, | a E a E
A ten tarłowy śledź | C G7 C F
Kombinuje, gdzie tu dzieci mieć. | C G7 C F

2. Ciągnęliśmy cztery razy, ryby było w bród
I był też ten najdroższy śledź - więc dawaj go w lód.
Ale szybko się skończyło. Hej, na radar patrz!
Kontroler idzie z bosmanatu, trzeba szybko wiać i...

Wali w górę, wali w dół,
Kuter - pingpongowy stół,
A ten tarłowy śledź
W 3-milowym pasie wchodzi w sieć.

3. I tak prawie do południa szóstką z Nordu wiał,
Leżało w skrzyniach parę ton - rekordowy trał.
W "Odrze" rybę żeśmy zdali - organizacyjny szczyt,
Czekaliśmy przez resztę dnia na skrzynki, lód i kwit, i...

Wali w górę, wali w dół,
Pieczęć brygadzisty w stół,
Bo ten najdroższy śledź
Pieczęć na ogonie musi mieć.

4. Do domu wróciłem nocą, bo trzeba było zrobić klar,
A jeszcze po drodze, sami wiecie, jest niejeden bar.
O pierwszej w radio powiedzieli, że będzie trzy do sześć,
Więc szyper mówi, że przed świtem kuter wyjdzie w rejs i...

Wali w górę, wali w dół,
Żona - pingpongowy stół,
Bo każdy zdrowy śledź
Kombinuje gdzie tu... dzieci mieć.

Powrót na początek strony



Piosenka XVI

NIECZUŁE MORZE sł. A.Peszkowska, mel. M.Peszkowski, Packet

1. Tysiące strof piękno Twe już zna a G C
I nie ma gamy Twoich barw, a F C
A Ty wciąż dumne i zachłanne tak, F C G F
Urodą swoją stale mamisz nas F C G F
I znów w chłopięcych jesteś snach... a F

Ref.: Czy w martwej ciszy, czy w sztormie, ja to wiem: a C D F
Nieczułe jesteś morze me. a G
Czy błogosławić, czy przeklinać mam ten dzień, a C D F
W którym w niewolę wzięłoś mnie? a G F

2. Z chłopięcych marzeń co zostaje, gdy
Już Twą prawdziwą zna się twarz?
Oraczem Twoim dzisiaj jestem i
Ech, jakże ciężko wiernie służyć Ci,
Lecz chyba sól we krwi już mam...

3. Codzienność z Tobą dziś tak szara jest,
Odarta z wielkich, pięknych słów.
W dusznych kabinach wolno płyną dni,
W jazgocie maszyn ciężkie ma się sny,
Smak samotności także znam...

4. Swą smugę cienia już za sobą mam,
Poznałem Twe zasady gry.
I nie mam żalu, cóż, wybrałem sam,
Choć czasem jeszcze muszę przyznać się:
Świat wielkich żagli mi się śni...

Powrót na początek strony



Piosenka XVII

NAPIJMY SIĘ RUMU Słowa: Cezary Janus
Muzyka: Waldemar Bocianowski


1. Napijmy się rumu, niech szumi nam w głowie, | A A7+ A6 A7+
Niech szumi nam morze i fala! | A a0 e Fis7
A ty, Kapitanie, historię opowiedz, | h E7 A fis
Gdyś płynął do Gdyni z Saint Malo! | h7 E6 A
| A7+ A6 A7+ A
2. Napijmy się wina, niech milej czas leci,
Niech wspomnień już wrota otwiera.
Opowiedz o sztormach i mgłach, Panie Trzeci,
O Indiach, gdzie upał doskwiera!

3. Napijmy się ginu, wnet troski przeminą,
Nalejcie mi szklankę do pełna!
Kto teraz opowie, jak w rejsie do Limy
Spłonęła nam chińska bawełna?

4. Pić przecież będziemy gin, whisky do rana,
Butelki nikomu nie zbraknie,
A teraz jest kolej na Pana Bosmana -
Marynarz powieści Twych łaknie!...

Powrót na początek strony



Piosenka XVIII

NIEDALEKO MOJEGO DOMU

Niedaleko mojego domu jest las, | G a
Zakamarki nieznane nikomu i mchem porośnięty głaz. | D7 C7 G
Wielkie sosny pachnące Kanadą i żywicowe łzy, | G d6 E7 a
Które kiedyś w wodę wpadną, bursztyny będą z nich. | D7 C7 G

Niedaleko mojego domu jest morze wielkie jak świat, | G E7 a6
Wielkie głębie nie znane nikomu i ze skarbami wrak. | D7 C7 G
Niedaleko mojego domu jest port, gdzie żaglowce śpią, | G d E7 a
Czekają na Wielką Wodę, zabrać mnie z sobą chcą. | D7 C7 G

Niedaleko mojego domu jest świat
Pełen gwiazd, niebieskiego ogromu i nie przeżytych lat.
Niedaleko mojego domu ogromny Kosmos śpi,
Duszki śpią u Bożego tronu, jakiś cud im się śni.

Niedaleko mojego domu wszystko się zdarzyć może,
Jakiś flirt, forsa, przygoda i żeńszeniowy korzeń.
Niedaleko mojego domu, gdybym tylko chciał wyjść,
Ale proszę, nie mówcie nikomu, najlepiej w domu mi.

Niedaleko mojego domu jest las,
Niedaleko mojego domu jest morze wielkie jak świat,
Niedaleko mojego domu ogromny Kosmos śpi,
Niedaleko mojego domu... gdybym tylko chciał wyjść.

Powrót na początek strony



Piosenka XIX

JEDNA MIŁA PANI

Jedna miła pani pomyślała, że mam kwiaty dla niej.
Zapachniała jak róża, jak bez i już ze mną jest.
A ten chłopak drugi dla tej pani popadł w długi.
Chciał się rzucić z wieży, bo ta pani jemu się należy.

Kto to wie (no kto, no kto?), gdzie tu sens tkwi
I który z nas jest bardziej męski?
Jeden ma za mało, drugi ma za dużo
By Małym Księciem być lub Różą.

Lecz po jakimś czasie, gdy zabrakło forsy w kasie,
Kiedy zwiędły róże i bez, ona z tamtym jest.
A ten chłopak drugi czemuś bardzo mnie nie lubi,
Chce mnie zamknąć w wieży. Mówi, że tak się należy.

I kto to wie, gdzie tu sens tkwi,
I który z nas jest bardziej męski?
Jeden ma za mało, drugi ma za dużo
By Małym Księciem być i Różą.

Popłynąłem w morze, myślę: "w morzu wszystko złożę".
Wracam za pół roku, a na kei pani ze łzą w oku.
Pytam, gdzie ten drugi, a on znowu popadł w długi
I by kupić kwiaty zamustrował na rybaki.

Niech powie ktoś (no kto?), kto wiedzy liznął,
Który z nas lepszym jest mężczyzną?
Może to za mało (kto wie?), może to za dużo
By Małym Księciem być lub Różą.

Było to przed laty. Zwiędła pani, zwiędły kwiaty.
On jest kapitanem, a ja sobą już zostałem,
Ale dalej nie wiem, kto kamieniem, a kto chlebem?
Czy są ważne kwiaty, czy też lepiej być bogatym?

Lecz jedną rzecz już dziś wam powiem.
Myślę, że, że każdy człowiek
Zwykle ma za mało albo ma za dużo
By Małym Księciem być lub Różą.

Powrót na początek strony




Piosenka XX

CZTERY PIWKA

Ze świnoujścia do Walvis Bay Droga nie była krótka | g
A po dwóch dobach albo mniej Już się skończyła wódka
Do brydża krzyknął Siwy Flak I z miejsca rzekł dwa piki
A ohmistrz w telewizor wlał Nie byle jakie siki

Ref: Cztery piwka na stół W popielniczkę pet | G C D
Jakąś damę roześmianą Król przytulił wnet
Gdzieś między palcami Sennie płynie czas
Czwarta ręka króla bije as

A w karcie tylko jeden as I nic poza tym nie ma
Ale nie powiem przecież pas Może zagrają szlema
Kontra mu rzekłem taki bluff By nieco spuścić z tonu
A Fred mu na to cztery trefl Powiedział bez pardonu

A mój w dwa palce obtarł nos To znaczy nie ma nic
I wtedy Flak podnosząc głos Powiedział cztery pik
I kiedy jeszcze cztery króle Pokazał mu jak trza
To Fred z renonsem siedem pik Powiedział niech gra Flak

A ja mu kontra on mi re Ja czuję pełen luz
Bo widzę w moich kartach że Jest atutowy tuz
Więc strzelam kiedy karty Fred Wyłoży mi na blat
To każdy mógł zobaczyć jak Siwego Flaka trafia szlag

Już nie pamiętam ile dni W miesiące złożył rok
Morszczuki dosyć dobrze szły I grało się nie raz
Lecz nigdy więcej siwy Flak Klnę na jumprowe wszy
Choć byś go prosił tak czy siak Nie zasiadł już do gry

Ref: W popielniczkę pet Cztery piwka na stół
Już tej damy roześmianej Nie przytuli król
Gdzieś nam się zapodział Atutowy as
Tego szlema z nami wygrał czas

Cztery piwka na stół W popielniczkę pet
Jakąś damę roześmianą Król przytulił wnet
Gdzieś między palcami Sennie płynie czas
Czwarta ręka króla bije as

Powrót na początek strony



Piosenka XXI

DZIESIĘĆ W SKALI BEAUFORTA sł. J.Kondratowicz, mel. K.Klenczon

1. Kołysał nas zachodni wiatr, | a d
Brzeg gdzieś za rufą został. | E7 a
I nagle ktoś jak papier zbladł - | d a
"Sztorm idzie, panie bosman!" | H7 E7

Ref.: A bosman tylko zapiął płaszcz | F C F C
I zaklął - "Ech, do czorta! | F E7 a
Nie daję łajbie żadnych szans." | F G a E7 a
Dziesięć w skali Beauforta! | bis a d E7 a

2. Z zasłony ołowianych chmur
Ulewa spadła nagle.
Rzucało nami w górę, w dół
I fala zmyła żagle.
3. O pokład znów uderzył deszcz
I padał aż do rana.
Diabelnie ciężki to był rejs,
Szczególnie dla bosmana.
4. Gdzieś został ciepły, cichy kąt
I brzegu kształt znajomy,
Zasnuły mgły daleki ląd -
Dokładnie z każdej strony!


Ref.: A bosman tylko zapiął płaszcz
I zaklął - "Ech, do czorta!
Prawdziwe czasem sny się ma."
Dziesięć w skali Beauforta! |bis

Powrót na początek strony



Piosenka XXII

PORT sł. H.Stefanowska, mel. K.Klenczon

1. Port - to jest poezja | a
Rumu i koniaku, | E a(G)
Port - to jest poezja | C
Westchnień czułych żon. | G C
Wyobraźnia chodzi | F e
Z ręką na temblaku. | d a
Dla obieżyświatów | G7 C
Port to dobry dom. | d E7 a (G)

Hej, Johnnie Walker, | C F C
dla bezdomnych dom! | F C
Hej, Johnnie Walker, | C F C
dla bezdomnych dom! | d E7 a (G)

2. Port - to są spotkania
Kumpli, co przed laty
Uwierzyli w Ziemi
Czarodziejski kształt.
Za marzenia głupie
Tu się bierze baty -
Któż mógł wiedzieć, że tak
Mały jest ten świat?
Hej, Johnnie Walker, mały jest ten świat!
Hej, Johnnie Walker, mały jest ten świat!
3. Port - to są zaklęcia
Starych kapitanów,
Którzy chcą wyruszyć
W jeszcze jeden rejs.
Tu żaglowce stare
Giną na wygnaniu,
Wystrzępione wiatrem
Aż po drzewce rej.
Hej, Johnnie Walker, aż po drzewce rej!
Hej, Johnnie Walker, aż po drzewce rej!

Powrót na początek strony



Piosenka XXIII

POŻEGNANIE LIVERPOOLU sł. K.Kuza/J.Rogacki, mel. "Leaving of Liverpool" Cztery Refy

1. Żegnaj nam dostojny, stary porcie, | C C7 F C
Rzeko Mersey żegnaj nam! | C G
Zaciągnąłem się na rejs do Kaliforni, | C C7 F C
Byłem tam już niejeden raz. | C G7 C

A więc żegnaj mi, kochana ma! | G F C
Za chwilę wypłyniemy w długi rejs. | G
Ile miesięcy cię nie będę widział, | C C7
Nie wiem sam, | F C
Lecz pamiętać zawsze będę cię. | C G7 C

2. Zaciągnąłem się na herbaciany kliper,
Dobry statek, choć sławę ma złą,
A że kapitanem jest tam stary Burgess,
Pływającym piekłem wszyscy go zwą.

3. Z kapitanem tym płynę już nie pierwszy raz,
Znamy się od wielu, wielu lat.
Jeśliś dobrym żeglarzem - radę sobie dasz,
Jeśli nie - toś cholernie wpadł.

4. Żegnaj nam dostojny, stary porcie,
Rzeko Mersey żegnaj nam.
Wypływamy już na rejs do Kaliforni,
Gdy wrócimy - opowiemy wam.

Ref.: A więc żegnaj mi, kochana ma!
Już za chwilę wypływamy w długi rejs.
Ile miesięcy cię nie będę widział
Nie wiem sam,
Lecz pamiętać zawsze będę cię.

Powrót na początek strony



Piosenka XXIV

PRZECHYŁY sł./mel. P.Orkisz

1. Pierwszy raz przy pełnym takielunku | e D e
Biorę ster i trzymam kurs na wiatr. | e D e
I jest jak przy pierwszym pocałunku, | a H7 e
W ustach sól, gorącej wody smak. | a H7 e

Ref.: O-ho-ho, przechyły i przechyły, | a H7 e
O-ho-ho, za falą fala mknie, | a H7 e
O-ho-ho, trzymajcie się dziewczyny | a H7 e
Ale wiatr, ósemka chyba dmie! | a H7 e

2. Zwrot przez sztag - o'key, zaraz zrobię,
Słyszę jak kapitan cicho klnie.
Gubię wiatr i zamiast w niego dziobem,
To on mnie od tyłu - kumple w śmiech.

3. Hej, ty tam, za burtę wychylony,
Tu naprawdę się nie ma z czego śmiać.
Cicho siedź i lepiej proś Neptuna,
Żeby coś nie spadło ci na kark.

4. Krople mgły, w tęczowych kropel pyle
Tańczy jacht, po deskach spływa dzień.
Jutro znów wypłynę, bo odkryłem,
Że wciąż brzmi żeglarska stara pieśń.

Powrót na początek strony